Nocny pożar w Rokowie. Masarnia stanęła w ogniu

Bogumił Storch
Trwa ustalanie przyczyn nocnego pożaru w masarni pod Wadowicami. Ogień gaszono przez kilka godzin. Straty oszacowano na ok. 250 tys. zł.

W nocy z niedzieli na poniedziałek zapalił się budynek masarni w Rokowie. W ogniu, z nieustalonych jeszcze przyczyn, stanęło biuro firmy, mieszczące się na poddaszu oraz przylegający do tego biura dach zakładu produkcyjnego.

Dziewięć jednostek zawodowej i ochotniczej straży pożarnej z Andrychowa, Wadowic, Choczni, Wysokiej, Kleczy i Jaroszowic, dogaszało tam ogień przez prawie pięć godzin, od 1 do 6 nad ranem.

Z obiektu ewakuowano cztery osoby. Nikt nie ucierpiał, ale straty są spore. Oszacowano je na 250 tys. zł. Zniszczeniu uległo łącznie ok. 200 m. kw. powierzchni nieruchomości. Udało się jednak uratować majątek wart w sumie 600 tys. zł, m.in kosztowne wyposażenie zakładu.

ZOBACZ TAKŻE: 25. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie