Wadowicki fortel z księdzem, czyli jak zrobić imprezę w czerwonej strefie podczas szczytu pandemii koronawirusa (ZDJĘCIA]

Bogumił Storch
Bogumił Storch
(18.10.2020) Plac Jana Pawła II. Koncert w Wadowicach, które są w czerwonej strefie z powodu szczytu zakażeń koronawirusem. UM Wadowice
W Wadowicach, 18 października 2020, zorganizowano koncert z okazji 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły i 42. rocznicy wyboru Polaka na Stolicę Piotrową - „Wadowice, tu wszystko się zaczęło”. Doszło do niego, mimo, że cały powiat wadowicki od soboty, 17 października jest w czerwonej strefie z powodu koronawirusa. Organizatorzy nie poniosą jednak żadnej odpowiedzialności. Dlaczego? - Przekonywali, że to wydarzenie religijnie a nie kulturalne i tym sposobem obeszli prawo - wyjaśniają eksperci.

Z powodu szybko rozwijającej się pandemii koronawirusa, powiat wadowicki od soboty 19 października, został objęty tzw. czerwoną strefą, w której obowiązuje zakaz zgromadzeń. Tymczasem w Wadowicach na rynku zorganizowano imprezę. W niedzielę od godziny 17:30 na rynku odbywał się koncert „Wadowice tu wszystko się zaczęło 100. rocznica urodzin Karola Wojtyły Św. Jana Pawła II”. Wzięło w niej udział kilkudziesięciu artystów, organizatorzy i tłum ludzi z obsługi.

Czytaj także

Na placu Jana Pawła II w Wadowicach pojawiło się kilkadziesiąt osób przed estradą. Ile dokładnie? Nie ma takich wyliczeń. Strefa koncertu była odgrodzona, a postronni mieszkańcy nie mieli do niej wstępu. Na całym rynku dla zaproszonych (mogli w poprzedzającym wydarzenie tygodniu odbierać bezpłatne wejściówki a było ich. ok. 300) rozstawiono krzesełka w sporych odległościach. Wszyscy, poza występującymi artystami, byli w maseczkach. O ile dla tych dla widzów taki sposób uczestnictwa w koncercie był względnie bezpieczny, to dla innych może on skończyć się zakażeniem.

Widziałam jak grupki osób gromadziły się poza barierkami. Organizatorzy zapraszali te osoby na krzesła, które stały puste. Tylko część osób z tego skorzystała, natomiast pozostali nadal stali za barierkami, blisko siebie

- opowiada Martyna Woźniak z Wadowic.

Organizatorami byli: gmina Wadowice, muzeum papieskie i telewizja publiczna oraz, jak się później okazało, także parafia Ofiarowania NMP w Wadowicach. Z tego powodu wydarzenie transmitowane przez telewizję, poprzedziło nabożeństwo dziękczynne poprowadzone przez księży.

To celowe działania organizatorów, żeby dołączyć do tego grona w ostatniej chwili kościół. Jak wiadomo wydarzenie religijne w czerwonej strefie mogą się odbywać pod pewnymi warunkami a kulturalne wcale, więc imprezę połączono z modlitwą, żeby tylko policja nie mogła nikomu wlepić mandatów i zakończyć zgromadzenie powyżej dziesięciu osób

twierdzi Paweł Matulicki, który na co dzień zajmuje się organizacją widowisk masowych w Małopolsce.

Czytaj także

Tak samo uważa Marcin Samsel z Gdyni, który zajmuje się zawodowo zabezpieczaniem imprez o charakterze masowym i publicznym. Specjalizuje się między innymi w zarządzaniu tłumem, systemach antyterrorystycznych i systemach zarządzania kryzysowego. Oburzony, skontaktował się z naszą redakcją, gdy dowiedział się jak zaplanowano niedzielny koncert w Wadowicach. Jego zdaniem organizatorzy po prostu "obeszli" prawo:

Chcecie imprez? Trzeba zawołać jakiegokolwiek księdza jakiegokolwiek wyznania. On się pomodli a Wy potem koncercik

napisał na twitterze a w rozmowie z nami dodaje:

- To nie było żadne wydarzenie kultu religijnego, tylko impreza kulturalno- rozrywkowa. Nie masowa, ale wbrew zasadom czerwonej strefy - przekonuje ekspert.



Przypomnijmy. Od soboty (17.10. 2020) cały powiat wadowicki jest w czerwonej strefie, w której podczas uroczystości religijnych obowiązuje nie więcej niż 1 osoba na 7 m. kw.. W zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć maksymalnie 10 osób. Co do wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych, w przypadku braku wyznaczonych miejsc na widowni albo, kiedy impreza odbywa się na powietrzu, uczestnicy muszą zachować 1,5 metra odstępu między sobą oraz zasłaniać usta i nos. Z tego wynika, że zwykły koncert nie mógłby się w Wadowicach odbyć, chyba, że chodziło o modlitwę. I takie właśnie rozwiązanie w niedzielę (18.10.2020) przyjęto w papieskim mieście.

Zdaniem polityków opozycji (burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński związany jest z PiS) mimo wszystko narażono ludzi na niebezpieczeństwo:

Epidemia zbiera w Polsce żniwo (...) Co robi władza? Organizuje koncert {...). W sytuacji kiedy ludzie umierają, wirus jest w każdym miejscu, organizowanie koncertu na kilkaset osób jest zwyczajną nieodpowiedzialnością

uważa Marek Sowa, poseł PO z naszego regionu.
- Nie chciałbym, aby efektem tego koncertu było zakażenie ma masową skalę - dodaje.

Jeszcze przed rozpoczęciem niedzielnej imprezy, ci którzy krytykowali robienie koncertu podczas pandemii, zapowiadali, że w poniedziałek (19.10.2020) zawiadomią prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez organizatorów koncertu, polegającym na narażeniu uczestników na zakażenie. Jak ustaliliśmy, do godz.15 19 października takie zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Wadowicach jednak nie wpłynęło.

Ten fortel, że to niby było wydarzenie religijne okazał się najwyraźniej skuteczny

komentują wadowiczanie.

Ze względu na okoliczności zorganizowanie tego wydarzenia do łatwych nie należało. Jednak dzięki zrozumieniu i życzliwości naszych mieszkańców udało się je bezpiecznie zrealizować. Dziękuję wszystkim, którzy z nami byli w to wyjątkowe niedzielne popołudnie, nie tylko na płycie rynku, ale przede wszystkim przed telewizorami - poinformował w poniedziałek (19.10.2020) wadowicki magistrat.



Stanowisko Urzędu Miasta w Wadowicach w sprawie koncertu

„Organizacja tak potężnego przedsięwzięcia to miesiące uzgodnień, ale też długie tygodnie samej realizacji.
Zaangażowane jest w nie wiele ekip, podwykonawców i setki osób. Pragnę jednak mocno zaznaczyć, że to przedsięwzięcie jest przede wszystkim przedsięwzięciem telewizyjnym. I to przed ekrany telewizorów serdecznie zapraszamy. Za pomocą transmisji telewizyjnej chcemy przesłać Wam wszystkim z naszego miasta, z Wadowic, tę właśnie nadzieję, która tak bardzo tkwiła w czasach najtrudniejszych dzięki naszemu Patronowi, św. Janowi Pawłowi II. Zapewniamy, iż dołożymy wszelkich starań, by nasz hołd oddany Człowiekowi Nadziei, św. Janowi Pawłowi II, odbył się w sposób absolutnie bezpieczny dla uczestników, w sposób zgodny z najnowszymi regulacjami prawa w tym zakresie" – głosi komunikat wydany przez Urząd Miasta w Wadowicach.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol

a po imprezie rozeszli się i rozjechali po całej Polsce i zaczęli siać, siać Covida 19. Jeden wielki skandal. Prokuratura powinna wszcząć przeciwko organizatorom postępowanie z Urzędu, ale naiwnością by było uwierzyć, że Ziobro będzie robić koło czterech liter swojemu kumplowi z partyzantki, Jackowi Kurskiemu.

Dodaj ogłoszenie