Strajk Kobiet w Wadowicach. Nastolatki wyzywały PiS. Wszechpolacy i kordon policji przed papieską bazyliką [ZDJĘCIA] [VIDEO]

Bogumił Storch
Bogumił Storch
Strajk Kobiet. Wadowice. 28.10.2020 Bogumił Storch
Strajk Kobiet 28.10.2020 w Wadowicach. Tłum, głównie bardzo młodych osób, długo skandował antyrządowe, wulgarne hasła i na pl. Jana Pawła II oraz podczas przemarszu al. Matki Boskiej Fatimskiej. Sporo się działo, ale było bardzo spokojnie. Protestujący nie atakowali papieskiej bazyliki a wszechpolacy protestantów. Frekwencyjne był to jeden z najbardziej licznych protestów w najnowszej historii Wadowic. Zobaczcie zdjęcia i filmy.

Przez blisko trzy godziny (od 16. do 19.00) trwał w Wadowicach Strajk Kobiet, zorganizowany w środę 20.10.2020 na wadowickim rynku. Frekwencyjne był to jeden z najbardziej licznych protestów w najnowszej historii Wadowic.

Z jednej strony placu Jana Pawła II zgromadziło się kilkudziesięciu członków Młodzieży Wszechpolskiej i ich sympatyków. Stanęli oni przed wejściem do papieskiej bazyliki a po obu ich stronach porządku pilnowali policjanci.

Policja pilnowała też pobliskiego pomnika Jana Pawła II, dwóch funckjonariusz ustawiono przed kamienicą przy rynku, gdzie swoje biura poselskie mają Filip Kaczyńskiego i Beata Szydło. Lokatorzy tej kamienicy tak bardzo bali się incydentów, że wyjątkowo zamknęli wejście do budynku na cztery spusty.

Z kolei na ul.Putka, pod biurem poselskim Ewy Filipiak (PiS) demonstranci zostawili kilka zapalonych zniczy.

Za plecami stróżów prawa i Wszechpolaków stał też, z zafrasowaną miną, były proboszcz tutejszej parafii, ks. infułat Jakub Gil. Jak się szybko okazało, nie miał się czego bać, bo protestujący (w liczbie ok. 2 do 3 tysięcy osób ) po drugiej stronie wadowickiego rynku ograniczyli się jedynie do piosenek i haseł na temat aborcji. Trzeba przyznać, że głównie bardzo wulgarnych.

Nikt z nich nawet nie zbliżył się do świątyni. Obie strony: protestujący i Wszechpolacy, zachowały się rozsądnie: unikano konfrontacji, poza jednym, drobnym incydentem (zobacz film)

Nikt nie atakował też, nawet słownie policjantów.

Protestujący głośno wyrażali natomiast swoją, delikatnie mówiąc, dezaprobatę do rządów Prawa i Sprawiedliwości. Uczestnicy Strajku Kobiet w Wadowicach wykazali się też sporą inwencją jeśli chodzi o plakaty i transparenty - można je zobaczyć w naszej galerii zdjęć.

Wśród uczestników Strajku Kobiet najwięcej było bardzo młodych osób, także płci męskiej. Dołączył do nich na chwilę były burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski. Obecny burmistrz, Bartosz Kaliński (PiS), mimo, że był wywoływany przez demonstrantów, nie pojawił się tego dnia na rynku.

Największy aplauz wzbudzili wśród zgromadzonych trzej zakupturzeni chłopcy w dresach, którzy, w typowo kibicowskim stylu, wyrażali niechęć do partii Jarosława Kaczyńskiego i głośno demonstrowali swoje poparcie dla protestujących kobiet i dziewczyn.

Po ok. pół godzinie uczestnicy Strajku Kobiet w Wadowicach przeszli z pl. Jana Pawła II al. Matki Boskiej Fatimskiej w kierunku innego wadowickiego kościoła, św. Piotra a potem ull. Lwowską zawrócili na rynek. Tam nadal skandowano hasła, długo słychać też było samochdowe klaksony a wokół rynku jeździł samochód, z którego głośników emitowano antypisowskie piosenki.

Wszystko odbyło się w eksorcie kilku radiowozów policji, która tego wieczoru (stan na godz. 18.30) nie musiała interweniować. Jeszcze przed południem jednak wcale się na to nie zanosiło:

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie