Krajobraz po burzach. Nawałnice trwały krótko. Z ich skutkami mieszkańcy będą musieli zmagać się przez wiele miesięcy a może i lat

Bogumił Storch
Bogumił Storch
Skutki burz i deszczów w powiecie wadowickim
Skutki burz i deszczów w powiecie wadowickim BartoszKaloński/Facebook
Nawałnice, które w ostatnim czasie nawiedziły powiaty Małopolski zachodniej nie trwały długo. Za każdym razem wyrządzały jednak poważne szkody. Z ich skutkami mieszkańcy będą musieli zmagać się przez wiele miesięcy.. Takie, gwałtowne zjawiska atmosferyczne, mogą powrócić jeszcze tego lata i to najbardziej przeraża mieszkańców naszego regionu.

W ciągu minionego tygodnia burze, a także towarzyszące im ulewne deszcze i porywisty wiatr kilkukrotnie przeszły nad Małopolską, także przez nasz region, powiaty olkuski, chrzanowski, wadowicki i oświęcimski.

W nocy z czwartku na piątek (16.07.2021) spływające po burzy woda z gór uruchomiła osuwisko pod domem Władysława Madejczyka w Łaśnicy koło Lanckorony w pow. wadowickim. Wystarczyła chwila, by 10 domów z tego przysiółka zostało odciętych od świata.

Ziemia osunęła się ze skarpy wprost na lokalną drogę. Dom po tym zdarzeniu znalazł się praktycznie nad stromą przepaścią. Grunt spod niego wymyła woda. Właściciel budynku twierdzi, że nakazano rodzinie opuszczenie domu, do czasu, aż nie będzie pewności, że budynek się nie zawali. Ocena ryzyka dalszego osuwania się ziemi jest w trakcie. Więcej będzie wiadomo w przyszłym miesiącu.

Na razie musi nam to wystarczyć. Oby tylko znów tak mocno nie padało, bo cały dom w końcu popłynie na drogę. Ja zostałem i doglądam, czy budynek jeszcze stoi

- mówi Władysław Madejczyk. W wybudowanym w latach 70. przez jego ojca piętrowym domu mieszkał z żoną, synem, synową i wnukiem. Znaleźli tymczasowe schronienie u rodziny w innej wsi.

Do końca miesiąca geolodzy mają zbadać teren wokół jego domu. Jeśli osuwisko będzie nadal czynne, czeka go wyprowadzka.
Samo zdarzenie bardzo gospodarza zaskoczyło. Jak opowiada, takich silnych burz nie widział przez kilkadziesiąt lat, czyli przez całe swoje życie

Przyszła nagła wichura i ulewa taka, że nic nie było widać. Nad ranem, około godziny piątej, osunęła się spod domu ziemia wraz z kamieniami. W dół drogi poszedł między innymi sad z drzewami owocowymi, a słup linii wysokiego napięcia ledwo co się trzyma, może być tak, że i prądu nie będzie jak się zawali

opowiada.

Rano, tuż po burzy na ratunek przybyli mu druhowie z miejscowej OSP i służby gminne. Pojawił się też wójt Lanckorony Tadeusz Łopata. Koparką i łopatami posprzątano drogę, a osuwisko pod domem Madejczyków zabezpieczono płachtą, podtrzymywaną przez stare opony.

Przysiółek Łaśnica, właśnie ze względu na swoje górzyste i strome położenie jest najbardziej narażony na działanie osuwisk. To właśnie tutaj, dom sąsiadów Madejczyka, jako jeden z pierwszych w całej gminie, zabrała ziemia podczas wielkiej powodzi w 2010 roku. Poszkodowanych stąd wysiedlono do nowych budynków, które wybudowano im za rządowe dofinansowanie. Ci, którzy zostali w Łaśnicy boją się, że podzielą ich los.

Jakby ktoś nam obiecał, że dostaniemy domy w bezpiecznym rejonie, to bym się nie zastanawiał nad przeprowadzką, chociaż mieszkam tu od urodzenia

przyznaje wysoki, siwy mężczyzna z brodą, sąsiad Madejczyka. - Nie da się żyć w ciągłym strachu.

Wójt Lanckorony Tadeusz Łopata potwierdza, że mieszkańcy przysiółka z obawą wsłuchują się w prognozy synoptyków, którzy zapowiadają kolejne burze po weekendzie. Wyjaśnia, że zabezpieczono również górną część terenu, która znajduje nad domem Madejczyka. Tam także są stoki.

Wójt poinformował też, że w gminie tej samej nocy podtopione zostały jeszcze trzy domy.

Spowodował to niedrożny przepust, który zatkały gałęzie niesione prądem wody. W piwnicach tych domów było do 20 centymetrów wody

podkreśla.

***

Młode małżeństwo z Brzeźnicy (pow. wadowicki) podczas nawałnicy straciło dach nad głową. Dosłownie

Mieszkańcy Brzeźnicy (pow. wadowicki) mówią, że to, co przydarzyło się rodzinie z domu ul. Dębowej nie jest możliwe, aby dało się opisać w kilku słowach, czy też pokazać na kilku zdjęciach.

Zerwany dach, uszkodzona płyta domu, uszkodzone dwa samochody, zniszczone wyposażenie domu. To tylko początek wszystkich zniszczeń, które spowodowała burza i wichura jaka przeszła nad tym regionem w środę (14 lipca). W jednej chwili młode małżeństwo zostało bez dachu nad głową. A stało się to zaledwie cztery dni po najszczęśliwszym dniu w ich życiu.

Kasia i Piotr 10 lipca powiedzieli sobie sakramentalne "Tak". Cztery dni później matka natura zrobiła coś, czego nikt się nie spodziewał i nikt by sobie nie życzył

twierdzi Wojciech Żurek, sołtys Brzeźnicy.

Razem z innymi mieszkańcami wsi pomagają poszkodowanym. Od razu zabezpieczyli dom przez kolejnym zalaniem i uprzątnęli obejście.

W niedzielę, 25 lipca, pod kościołem parafialnym w Brzeźnicy odbędzie się zbiórka pieniędzy na rzecz poszkodowanych. Została również uruchomiona internetowa zbiórka pieniędzy w internecie.

Mieszkańców całej Małopolski najbardziej martwi to, że gwałtowne burze i intensywne opady deszczu mogą w każdej chwili powrócić.

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Materiał oryginalny: Krajobraz po burzach. Nawałnice trwały krótko. Z ich skutkami mieszkańcy będą musieli zmagać się przez wiele miesięcy a może i lat - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie